Hummus najlepszy na świecie


Hummus po raz pierwszy w życiu jadłam w Tel Avivie- kupowałam gotowy w supermarketach, próbowałam tego sprzedawanego na targu, w picie z falafelem oraz w całkiem miłej i kosztownej-jak prawie wszystkie w Izraelu- restauracji Benny The Fisherman- tam jako jedną z wielu przystawek. Wszędzie smakował bardzo podobnie i bardzo pysznie.Jego zarys wyciągnęłam od sprzedawcy pity na targu, tak samo zresztą jak przepis na falafelki. Potem dostosowałam do własnego smaku.

Składniki:

200 g suchej ciecierzycy
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
3 czubate łyżki pasty tahini *
sok z 1/2 cytryny
4 ząbki czosnku
szczypta mielonego kuminu
ok.100 ml bardzo zimnej wody
1,5 łyżeczki soli
oliwa z oliwek
zatar/sumak/suszona kolendra/prażony sezam/zielona pietruszka/ co kto lubi/.......

* do hummusu używa się jasnej pasty, ale ciemna też będzie dobra- próbowałam :-)
Wykonanie:

Płuczemy ciecierzycę i namaczamy ją na noc z dodatkiem 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej w dużej ilości zimnej wody.
Po nocy odcedzamy ją dokładnie, wrzucamy do garnka i prażymy na średnim ogniu mieszając ok.2-3 minuty. Następnie dolewamy ok.3 litrów wody, dodajemy łyżeczkę sody i gotujemy do miękkości.
Podczas gotowania na powierzchni będą się zbierały szumowiny, które należy usuwać łyżką cedzakową.
Po ugotowaniu odcedzamy cieciorkę i wrzucamy do malaksera. Miksujemy na gładką pastę. Następnie dodajemy tahini, sok z cytryny,kumin, sól i czosnek przeciśnięty przez praskę. Nadal miksujemy. Nie przerywając miksowania dolewamy lodowatą wodę i miksujemy jeszcze 2-3 minuty aż masa stanie się kremowa.
Można też miksować trochę krócej i pozostawić hummus lekko grudkowaty, tak aby kawałki cieciorki były wyczuwalne.

Tak przygotowany hummus przechowujemy w lodówce.
Przed podaniem polewamy oliwą z oliwek i posypujemy ulubionymi dodatkami.
Do hummusu świetnie pasuje pita czy nawet zwykła bagietka albo chapati (przepis tutaj )




2 komentarze:

Copyright © 2014 Ada w kuchni , Blogger