Indyjska (wegańska) zupa z czerwonej soczewicy


Ta pyszna zupa przypłynęła do naszej rodziny jakieś (niecałe) pięćdziesiąt lat temu kiedy to moja mama towarzyszyła swojemu ojcu w rejsie do Azji, zahaczając między innymi  o Bombaj. Na proszonym obiedzie w lokalnej restauracji gościom podano własnie taką zupę ( mój dziadek jako kapitan cieszył się pewnymi przywilejami jak właśnie wspomniane proszone obiady czy kolacje, z których naturalnie korzystali jego bliscy jeśli akurat też brali udział w rejsie). Kontrast między tym co wtedy można było kupić i ugotować w Polsce a tym co jadało się w Indiach był ogromny i nie wynikał jedynie z różnic kulturowych czy geograficznych.  I chociaż moja mama zawsze świetnie radziła sobie z rozpracowywaniem przeróżnych przepisów jedynie degustując smak potraw, w przypadku tej zupy musiała poprosić o przepis. Przy okazji zaopatrzyła się na lokalnym targu w stosowne ingrediencje, których dostanie w tym czasie w Polsce było praktycznie niemożliwe. Przez kolejne lata dziadek regularnie dostarczał mamie przyprawy potrzebne do zrobienia tej zupy oraz innych dań, o których napiszę w kolejnych postach. I tak sobie myślę, że ja robię teraz dokładnie to samo- będąc w nowych miejscach zawsze przywożę ze sobą coś nowego do wykorzystania w mojej kuchni, bo mimo wszystko nie wszystko można u nas kupić, nawet w super specjalistycznych sklepach. Tak na przykład jest w przypadku dania "Fish in Old Shanghai Style", do którego potrzebny jest specjalny sos sojowy. A taką rybą zajadaliśmy się niemal codziennie podczas tegorocznego pobytu w Chinach. Jej smak był jak narkotyk. Wracając jednak do wątku indyjskiego muszę nadmienić, że później, po latach , jak to bywa z rzeczami martwymi, kartka z przepisem gdzieś się zawieruszyła, ale na szczęście udało się odtworzyć zarówno smak jak i skład potrawy. Prezencja nie jest jej najmocniejszą stroną, ale zapewniam Was ,że warto spróbować- już sam zapach spowoduje szybsze bicie serca.

Składniki na 4 litry zupy:

2 duże czerwone cebule
2 ząbki czosnku
1 łyżka kurkumy
1 łyżka kuminu
1 łyżka mielonej kolendry
1 łyżka garam masala
1 łyżka sambal oelek
1 puszka pokrojonych pomidorów
1 litr przecieru pomidorowego ( w sezonie można użyć świeżych pomidorów)
ok 1,5 wywaru z warzyw
1 szklanka czerwonej soczewicy
1 puszka mleka kokosowego
2 łyżki oleju roślinnego

Wykonanie:

W dużym garnku podgrzewamy olej i przesmażamy przez 1 minutę posiekaną cebulę i czosnek. Następnie dodajemy wszystkie przyprawy i dalej smażymy ok. 1 minuty stale mieszając. Następnie dodajemy pomidory i wywar i gotujemy na wolnym ogniu 15 minut. Następnie dodajemy soczewicę i gotujemy jeszcze jakieś 15 minut. Na koniec wlewamy mleko kokosowe i zupa gotowa. Oczywiście najlepiej smakuje następnego dnia.

Uwagi:

jeśli używacie soczewicy naturalnej, która wygląda tak:


czyli prawie jak soczewica zielona, należy ja wcześniej namoczyć w zimnej wodzie, bo inaczej będzie się gotowała ponad godzinę.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Ada w kuchni , Blogger