Tymiankowy udziec z indyka pieczony z morelami i jabłkami


Indyk często kojarzy się z czymś suchym, ale jeśli upieczecie udo to na pewno otrzymacie kawał soczystego, delikatnego mięsa. Oczywiście najlepiej kupić udo z kością, bo jest bardziej wilgotne, poza tym skóra chroni je przed wysychaniem podczas pieczenia. Potem nie trzeba jej jeść- ja na przykład nie przepadam, ale nasze psy i owszem... :-)
Jedynym estetycznym minusem jest to, że przy wyciąganiu kości z mięsa po upieczeniu ciężko jest o ładną formę. Ale co tam forma jeśli smak jest fantastyczny, prawda?
Mięso przygotowujemy dzień przed konsumpcją.

Składniki:
(6-8 porcji)

2 kg udźca z indyka (średenio 2 sztuki)
2 cebule
2 jabłka
100 g suszonych moreli
1 główka czosnku
1 opakowanie suszonego tymianku+kilka gałązek świeżego
sól
pieprz
50 ml brandy lub metaxy

Wykonanie:

Mięso myjemy, osuszamy, nacieramy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Następnie z obficie obsypujemy tymiankiem.
Na dni naczynia żaroodpornego układamy pokrojone w ćwiartki cebule, obrane, wypestkowane i pokrojone w ćwiartki jabłka, morele, gałązki tymianku i ząbki czosnku (w łupinie). Na tym układamy uda z indyka skórą do góry. Przykrywamy i wstawiam na 2 godziny do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Zostawiamy w piekarniku do wystygnięcia.
Następnego dnia obieramy mięso z kości, układamy z powrotem w brytfannie, do sosu z pieczenia dolewamy 50 ml brandy i wstawiamy do piekarnika (180 stopni) jeszcze na pół godziny- bez przykrycia- co jakiś czas polewając je sosem.
Tak przygotowany indyk na pewno Wam zasmakuje.
Smacznego :-)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Ada w kuchni , Blogger