Przedwojenny makowiec


Nie ma co ukrywać, że pieczenie ciast nie jest moim ulubionym zajęciem. Robię to okazjonalnie. Tym razem postanowiłam wypróbować przepis mojej babci na makowiec, który gości na naszym wigilijnym stole od lat.  Co mogę powiedzieć- robi się go w miarę sprawnie, najbardziej czasochłonne jest przygotowanie maku. Poza tym to bułka z masłem, sami zobaczycie ;-)
Przepis jest na 6 makowców, ale jeśli lubicie dużo maku tak jak na zdjęciu, trzeba podwoić ilość podanych składników.

Mak:

0,5 kg maku
3 żółtka
1 cukier waniliowy
2 łyżki miodu
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżka masła
piana z 3 białek
bakalie

Wykonanie:
Mak zalać wrzątkiem, odcedzić, przekręcić dwukrotnie przez maszynkę.Dodać pozostałe składniki poza pianą z białek. Dokładnie wymieszać, na końcu dodać pianę i wymieszać delikatnie.


Ciasto:

20 dag drożdży
szklanka ciepłego mleka
2 cukry waniliowe
1 łyżka cukru

Wymieszać wszystko i odstawić aby zaczyn urósł

15 żółtek*
1,5 kostki rozpuszczonego masła
1,5 szklanki cukru
1,5 kg mąki
200 ml kwaśnej śmietany 18%
1/2 szklanki oliwy

*niewykorzystane białka można zamrozić

Wykonanie:
Do dużej miski wrzucamy żółtka, roztopione masło, cukier i połowę mąki. Na to wlewamy zaczyn i zasypujemy go drugą połową mąki. Czekamy pół godziny aż mąka zacznie "pękać". Dodajemy śmietanę oraz oliwę i wyrabiamy ciasto tak żeby zaczęło odchodzić od ręki. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia- powinno podwoić swoją objętość.
Następnie podsypujemy stolnicę mąką, ciasto dzielimy na 6 części, każdą rozwałkowujemy na prostokątny placek. Każdy z nich smarujemy białkiem, układamy mak i rolujemy wzdłuż dłuższego boku. Boki zrolowanego makowca podwijamy pod spód i przekładamy makowce do wysmarowanych masłem i oprószonych mąką podłużnych foremek.
Makowce odstawiamy jeszcze na jakieś pół godziny.
Pieczemy ok.45 minut w 180 stopniach.
Studzimy na kratce i lukrujemy według własnego uznania.
Smacznego :-)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Ada w kuchni , Blogger