Czerwone curry z warzywami

Czerwone curry z warzywami

Mogłabym to jeść codziennie, naprawdę. Aksamitna konsystencja, mocno pikantny smak przełamany slodycza mleka kokosowego i chrupkość warzyw- czego chcieć więcej? Oczywiście pastę curry można zrobić samemu, ale ostatnio trafiłam na dobry produkt gotowy więc nawet nie zawracam sobie głowy niepotrzebna robotą.

Składniki:
(Dla 2 osob)

1 cebula
2 zabki czosnku
1 papryka
1 pomidor
1 mała cukinia
5 pieczarek
200ml mleka kokosowego
100 ml wody
1 łyżeczka cukru
Olej do smażenia

Wykonanie:

Warzywa kroimy w równe kawałki.
Cebule kroimy w piórka a czosnek zgniatamy.
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy czosnek i cebulę, smazymy mieszając.
Następnie dorzucamy reszte warzyw i smażymy ok.minuty.
Dodajemy pastę curry, cukier, mleko i wode i gotujemy jeszcze minute.

Podajemy z ryżem.
Prawda, że prosto?

Smacznego 😀






Pianka truskawkowa

Pianka truskawkowa


Tak mnie jakoś naszło z tęsknoty za truskawkami...Pamiętacie piankę mango? Tą z truskawkami robi się prawie dokładnie tak samo. Oczywiście można użyć świeżych owoców, ale ponieważ dostępne są tylko importowane lub z folii, lepiej użyć mrożonych.


Składniki:
(blaszka o średnicy 26 cm)

0,5l kremówki 36%
0,5 kg truskawek
4 galaretki truskawkowe

Wykonanie:

Truskawki rozmrażamy i odsączamy z soku (sok przyda się do galaretki), następnie blendujemy na gładką masę.
3 galaretki rozrabiamy w 800ml wrzątku. Studzimy.
Śmietanę (schłodzoną!) ubijmy mikserem na sztywno.
Dodajemy truskawki, mieszamy na najniższych obrotach. Następnie dolewamy wystudzoną galaretkę.
Całość przelewamy do blachy wyłożonej papierem do pieczenia.
Wstawiamy do lodówki na 2-3 godziny.
W tym czasie rozpuszczamy ostatnią galaretkę we wrzątku połączonym z sokiem z truskawek.
Po przestudzeniu wylewamy na piankę i ponownie odstawiamy do lodówki na przynajmniej godzinę.

Prawda, że proste?

Smacznego :-)





Kotlety z indyka i cukinii z sosem z awokado

Kotlety z indyka i cukinii z sosem z awokado


Ostatnio zasłyszane hasło "nie lubię cukinii" podziałało na mnie jak przysłowiowa płachta na byka i sprowokowało mnie do działania. Efekt był taki, że autor tego zdania błagał o dokładkę. Oczywiście cukinia w tych kotletach nie dominuje, ale stanowi połowę składu. Nadaje im soczystości i koloru.
Kotlety można smażyć na zwykłej patelni, na grillowej lub po prostu na grillu.




 Składniki:
( 6-8 kotletów)

0,5 kg piersi z indyka
1 średniej wielkości cukinia
2 szalotki
1 łyżka posiekanej pietruszki
sól
pieprz
gałka muszkatołowa
1 łyżka mąki z cieciorki
olej do smażenia

mąka z cieciorki do panierownia

Sos:

1 dojrzałe awokado
sok z 1/2 limonki
1 marynowana ostra papryczka
szczypta soli


Wykonanie:

Cukinię razem ze skórą ścieramy na grubych oczkach, przekładamy na sitko, posypujemy solą, mieszamy i odstawiamy na minimum godzinę.
Mięso i cebulę mielimy.
Cukinię odciskamy z wody, dodajemy do mięsa razem z posiekaną pietruszką i łyżką mąki z cieciorki.
Doprawiamy szczyptą soli- pamiętajmy,że cukinia była już solona, pieprzem i szczyptą gałki.

Na patelni rozgrzewamy olej, formujemy kotlety, obtaczamy w mące z cieciorki i smażymy z obydwu stron na złoty kolor.

W trakcie smażenia przekładamy miąższ z awokado do wysokiego naczynia, dodajemy papryczkę i sok z limonki. Blendujemy wszystko na gładką masę..
 Na koniec doprawiamy szczyptą soli.

Smacznego :-)





Łosoś w orzechach z salsą ananasowo-pomidorową

Łosoś w orzechach z salsą ananasowo-pomidorową


Kontynuujemy temat dań prostych lecz wykwintnych. Łosoś w orzechach jest jednym z nich. Brzmi może skomplikowanie, ale tak naprawdę jest niezwykle łatwy i szybki w przygotowaniu- wszystko razem zajmuje jakieś 20 minut także można się skusić na niego nawet w środku tygodnia.

Składniki:
(na 2 porcje)

ok.300 g łososia bez ości
1 mała cukinia
50 g różnych orzechów (pistacje, włoskie, laskowe,migdały)
oliwa z oliwek
sól
pieprz
1 pomidor
1/4 ananasa
garść kolendry
sok z 1/4 limonki

Wykonanie:

Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni. W tym czasie cukinię kroimy w cienkie plasterki. Naczynie żaroodporne smarujemy oliwą i układamy na dnie pokrojoną cukinię.
Z łososia ściągamy skórę, smarujemy oliwą i oprószamy solą.
Orzechy siekamy, rozkładamy równomiernie na desce i kładziemy na nich łososia. Dociskamy dobrze tak aby orzeszki się przykleiły do ryby.
Przekładamy łososia na cukinię orzechami do góry.
Wstawiamy do piekarnika na 10 minut.
W tym czasie obieramy i drobno siekamy ananasa. Pomidora kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne, siekamy drobno i dodajemy do ananasa.
Następnie siekamy kolendrę i również dodajemy do salsy. Doprawiamy oliwą z oliwek, sokiem z limonki i świeżo zmielonym pieprzem. Mieszamy.

Upieczonego łososia podajemy z salsą, ziemniakami i na przykład z zieloną sałatą.

Smacznego :-)







Roladki z indyka z kozim serem i szparagami

Roladki z indyka z kozim serem i szparagami



Pojawiły się już pierwsze szparagi, na razie hiszpańskie, ale co tam, w ostateczności też mogą być.
A to znakomita okazja by wykorzystać je jako dodatek do mięsa. Ponieważ nie przepadam za kurczakiem, wybór padł na indyka. Jest to równie  chude mięso jak kurczak a przy tym dla mnie bardziej treściwe w smaku.

Składniki:

4 sznycle z piersi indyka
4 plastry sera koziego
12 szparagów
sól
pieprz
szalotka
olej do obsmażenia


Wykonanie:

Sznycle rozbijamy tłuczkiem. Solimy i pieprzymy. Szparagi myjemy i obrywamy zdrewniałą część łodygi. Na każdym sznyclu układamy po jednym plastrze koziego sera i po 3 szparagi. Każdy sznycel zwijamy ciasno.
Na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy roladki na złoto brązowy kolor.
Przekładamy je do naczynia żaroodpornego, wlewamy do niego olej ze smażenia, ewentualnie uzupełniamy odrobiną świeżego. Wkrawamy szalotkę, przykrywamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na 30 minut.

Podajemy z ziemniakami i dowolną sałatką.

Smacznego :-)


Wegański sos boloński

Wegański sos boloński


Nie ma siły żeby wegański sos smakował identycznie jak jego oryginalna wersja z mięsem, ale można bardzo się do ideału zbliżyć.
Mięso zastąpi nam oczywiście granulat sojowy, ale równie dobrze można dodać na przykład puszkę tuńczyka jeśli nie jesteście weganami lub po prostu mieloną wołowinę.
Ale ta wersja z granulatem sojowym jest bardzo przyjemna i zaspokoi nawet spory głód.

Składniki:

1 duża cebula
1 duża marchewka
1 duża pietruszka
2 łodygi selera naciowego
1 mała cukinia
kilka ząbków czosnku
200 g granulatu sojowego
500 ml passaty
1 puszka pomidorów (dopóki nie ma świeżych)
sól
pieprz
szczypta cukru
oregano
bazylia
olej do smażenia
oliwa z oliwek do dekoracji

Wykonanie:

W garnku z szerokim dnem rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Cebulę siekamy drobno i przesmażamy na złoto-brązowy kolor. Następnie dorzucamy pokrojony cienko seler naciowy i dalej smażymy mieszając. W tym czasie ścieramy marchewkę,cukinię i pietruszkę na grubych oczkach i dodajemy do smażących się warzyw.
Na koniec dodajemy granulat i całość zalewamy passatą i pomidorami w puszce.
Zmniejszamy ogień, doprawiamy solą i pieprzem  i dusimy pod przykryciem ok. pół godziny.
Pod koniec wciskamy czosnek- ilość według uznania, oraz dodajemy bazylię i oregano.

Podajemy z makaronem ugotowanym al dente.
Posypujemy płatkami drożdżowymi, skrapiamy oliwą, oprószamy pieprzem.

Smacznego :-)





Chleb orkiszowy na zakwasie

Chleb orkiszowy na zakwasie



Ze względu na brak domowego internetu dzisiejszy post będzie bardzo oszczędny w treść i zdjecia. Te ostatnie dodam w późniejszym terminie.
O zaletach domowego chleba pisalpi już nie raz więc nie bedb się powtarzac. Ten orkiszowy jest wyjątkowo elastyczny i wilgotny. Dodatkową zaletą jest to, że można go kroić na bardzo cienkie kromki.
Wykonanie oczywiście jest banalnie proste.

Zakwas orkiszowy robi się dokładnie tak samo jak żytni.

Składniki na zaczyn:

6 łyżek zakwasu orkiszowego
150 g maki orkiszowej typ 2000
ok.100 ml wody

Składniki na chleb:

cały zaczyn
300g mąki orkiszowej typ 700
300g mąki orkiszowej typ 2000
500 ml wody
czubata lyzecłyż soli
1 łyżka miodu
2 łyżki oleju roślinnego

Wykonanie:

Składniki na zaczyn mieszamy, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy do wyrośnięcia na 6-8 godzin.
Następnie do zaczynu dodajemy obydwa rodzaje mąki, sól, miód, olej oraz wodę.
Mieszamy dokładnie i przekładamy do blaszki 10x30 wyłożonej papierem do pieczenia. Wyrównujemy wierzch wilgotną dłonią. Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok.3-6 godzin.
Pieczemy w temperaturze 200 stopni 40 minut. Wyciągamy chleb razem z papierem z blaszki i ponownie umieszczamy w piekarniku na 20 minut.
Studzimy na kratce. Kroimy po całkowitym wystudzeniu.
Smacznego 😀





Copyright © 2014 Ada w kuchni , Blogger